<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>tori.com.pl</title>
	<atom:link href="http://www.tori.com.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.tori.com.pl</link>
	<description>restauracje, catering, imprezy</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Feb 2012 12:49:45 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
		<item>
		<title>In vino veritas</title>
		<link>http://www.tori.com.pl/in-vino-veritas/</link>
		<comments>http://www.tori.com.pl/in-vino-veritas/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Feb 2012 12:45:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Restauracje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tori.com.pl/in-vino-veritas/</guid>
		<description><![CDATA[Każdy z nas ma swoja własną, indywidualna metodę oceny restauracji. Zazwyczaj skupiamy się na tym czy nam smakuje i jak nas obsłużono. Niekiedy zwracamy uwagę na wystrój i sposób urządzenia lokalu. Zazwyczaj &#8211; na wysokość rachunku za posiłek. Na tej podstawie wystawiamy restauracji prywatną ocenę, która warunkuje nasz ewentualny powrót w przyszłości. Zdarza się, że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><img align="left" src="http://www.tori.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/020812_1245_Invinoverit1.jpg" alt=""/>Każdy z nas ma swoja własną, indywidualna metodę oceny restauracji. Zazwyczaj skupiamy się na tym czy nam smakuje i jak nas obsłużono. Niekiedy zwracamy uwagę na wystrój i sposób urządzenia lokalu. Zazwyczaj &#8211; na wysokość rachunku za posiłek. Na tej podstawie wystawiamy restauracji prywatną ocenę, która warunkuje nasz ewentualny powrót w przyszłości. Zdarza się, że następny raz wypada dużo gorzej. Wtedy zawiedzeni skreślamy z naszej pamięci dany lokal. Jest metoda, która pozwala jednoznacznie ocenić restaurację już podczas pierwszego obiadu. Testem jest sposób podania i jakość trunków. In vino veritas, in aqua sanitas – głosi łacińska sentencja. W winie prawda, w wodzie zdrowie. Całą prawdę o nowej restauracji może nam powiedzieć właśnie  wino. Najczęściej prawda jest tak okrutna, że restauracji nie powinna pomóc nawet wizyta Magdy Gessler. Warto przyjąć założenie, że jeżeli ktoś decyduje się nazwać swój lokal restauracją (zamiast barem, jadłodajnią czy szynkiem), to robi tak, dlatego by cieszyć gościa smakiem potraw i trunków. Sposób obchodzenia się z winem pokaże nam, czy jesteśmy w prawdziwej restauracji, czy też lokal przyjął taka nazwę, aby móc wystawiać większe rachunki. Z założenia pomijamy restauracje zatrudniające sommeliera. Szukamy restauracji o przystępnych cenach. Pierwszy kontakt z winem rozpoczyna się po zamówieniu posiłków. To kelner powinien nam opowiedzieć o winach, jakimi lokal dysponuje. Zaproponować takie, które pasują do wybranego menu. Powinien przynieść do stolika wybrany trunek i pokazać nam etykietę. Po wyciągnięciu korka jego obowiązkiem jest sprawdzenie, czy wino nie jest zepsute. Następnie powinien nalać nam do kieliszka odrobinę, abyśmy sami mogli to sprawdzić. Niedopuszczalne jest otwieranie lub nalewanie wina poza wzrokiem gościa restauracji.   Jeżeli tak się zdarzyło albo oferta kelnera ograniczała się do rozróżnienia: białe i czerwone, wytrawne i niewytrawne, to zamówmy wodę. W niej jest zdrowie. Musimy o nie dbać, bowiem na pewno nie jesteśmy w restauracji, ale w lokalu ją udającym.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.tori.com.pl/in-vino-veritas/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O napiwkach</title>
		<link>http://www.tori.com.pl/o-napiwkach/</link>
		<comments>http://www.tori.com.pl/o-napiwkach/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Feb 2012 12:45:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tori.com.pl/o-napiwkach/</guid>
		<description><![CDATA[Klienci polskich restauracji są podzieleni w sprawie koniczności wręczania napiwków. Jedni podkreślają, że im nikt w pracy bonusów nie wręcza i w związku z tym nie widzą nic niestosownego w braku dodatkowej gratyfikacji dla obsługi. Inni uważają, że kelner powinien otrzymać napiwek i często powołują się przy tym na światowe wzorce. Restauratorzy również stosują różne [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Klienci polskich restauracji są podzieleni w sprawie koniczności wręczania napiwków. Jedni podkreślają, że im nikt w pracy bonusów nie wręcza i w związku z tym nie widzą nic niestosownego w braku dodatkowej gratyfikacji dla obsługi. Inni uważają, że kelner powinien otrzymać napiwek i często powołują się przy tym na światowe wzorce. Restauratorzy również stosują różne rozwiązania tej kwestii. Niektóre karty z menu zawierają informację, że napiwek jest mile widziany. Są restauracje, w których w ramach napiwku dolicza się gościowi określony procent do rachunku. Na ochotę gości do poniesienia dodatkowych wydatków wpływa również styl obsługiwania gości. Największe szanse na suty napiwek ma obsługa podająca potrawy w stylu francuskim, w którym kelner wykańcza dania przy stole gościa. Niewiele restauracji decyduje się na taką formę serwowania dań, ponieważ wymaga ona bardzo wysokich kwalifikacji od obsługi. Nieco częściej można znaleźć restauracje podające po rosyjsku, co polega na nakładaniu gościom na talerz dań serwowanych na półmiskach. Najmniejsze szanse na jakikolwiek napiwek ma obsługa serwująca posiłki w stylu szwedzkim. Samoobsługa sugeruje gościowi, że nic nikomu nie jest winien za asystę. Znakomita większość restauracji wybiera jednak styl serwowania dań zwany angielskim lub amerykańskim. Kelnerzy przynoszą gościowi gotowe, skomponowane na talerzu zestawy potraw. Metoda jest praktyczna i wygodna, jednak w małym stopniu sugeruje gościowi napiwek. W efekcie dodatkowa opłata za obsługę jest wynikiem zapobiegliwości kelnera niż przyjętego zwyczaju. W poszczególnych krajach obowiązują w restauracjach różne reguły w tym względzie. Hiszpanie zazwyczaj dają napiwki w wysokości 5-10 procent wysokości rachunku. W Niemczech przeważnie koszt obsługi jest dodawany do rachunku. We Włoszech przyjęła się opłata za nakrycie, czyli &#8220;coperto&#8221;, która jest opłatą za wstęp do restauracji oraz opłata za obsługę, czyli &#8220;servizio&#8221;. Jeżeli na rachunku nie wyszczególniono &#8220;servizio&#8221;, a &#8220;coperto&#8221; nie było astronomicznie wysokie, to Włosi dają 10 procent napiwku. W innym przypadku do opłaty za rachunek dołączają jedynie szeroki uśmiech.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.tori.com.pl/o-napiwkach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jedzenie na miarę potrzeb</title>
		<link>http://www.tori.com.pl/jedzenie-na-miare-potrzeb/</link>
		<comments>http://www.tori.com.pl/jedzenie-na-miare-potrzeb/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Feb 2012 12:44:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Catering]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tori.com.pl/jedzenie-na-miare-potrzeb/</guid>
		<description><![CDATA[Doskonale pamiętamy czasy, w których zorganizowanie w domu przyjęcia wiązało się z długimi tygodniami przygotowań. Problemem nie było sprzątanie. Często lista gości była okrajana do minimum, by poradzić sobie z ich obsługą. Niekiedy pani domu buntowała się przed przesiadywaniem w kuchni i przyjęcie organizowane było w pobliskiej restauracji. Niezapomnianym elementem zebrań czy konferencji była woda [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><img align="left" src="http://www.tori.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/020812_1244_Jedzenienam1.jpg" alt=""/>Doskonale pamiętamy czasy, w których zorganizowanie w domu przyjęcia wiązało się z długimi tygodniami przygotowań. Problemem nie było sprzątanie. Często lista gości była okrajana do minimum, by poradzić sobie z ich obsługą. Niekiedy pani domu buntowała się przed przesiadywaniem w kuchni i przyjęcie organizowane było w pobliskiej restauracji. Niezapomnianym elementem zebrań czy konferencji była woda mineralna i pojemniczki ze słonymi paluszkami rozstawione na stole konferencyjnym. Na nasze szczęście czasy się zmieniają i obraz kobiety ubranej w kuchenny fartuch, przyozdobionej lokówkami na głowie odchodzi powoli w przeszłość. Coraz większą popularnością cieszy się catering, który w zeszłym stuleciu był jednoznacznie kojarzony z zaopatrzeniem samolotów. W dzisiejszych czasach wystarczy wybrać styl menu i zadzwonić do restauracji lub firmy zajmującej się organizacją imprez i zaopatrzeniem profesjonalnie. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby zamówić najwymyślniejsze potrawy z dostawą do domu w danym dniu, o określonej godzinie. Gospodarze mogą spokojnie iść do fryzjera, czy kosmetyczki i przyjmować gości bez wymuszonego uśmiechu po nieprzespanej nocy spędzonej w kuchni. Po zakończonej imprezie ktoś przyjdzie i posprząta. Koszt zorganizowania przyjęcia nie będzie tak wysoki jak w restauracji, gdzie musimy zapłacić za wynajęcie sali, czy rezerwację stolików. Nie będziemy musieli zmywać, szorować przypalonych garnków i sprzątać godzinami, a czas spędzony z gośćmi zamiast w kuchni nie będzie czasem straconym. Udane przyjęcie w dużej mierze zależy od klimatu, jaki na nim panuje, a trudno o dobre samopoczucie, gdy organizator od samego początku jest zmęczony i z niecierpliwością spogląda na zegarek lub z wyczerpania zasypia w fotelu. Coraz częściej catering pojawia się na stołach konferencyjnych. Nic nie stoi na przeszkodzie, by słone paluszki zastąpiły dekoracyjne kanapeczki. Restauracje i firmy cateringowe dysponują coraz większą ofertą, by przyciągnąć klienta i dogodzić mu w każdej sytuacji. Po co się więc męczyć skoro wystarczy jeden telefon i nasze stoły będą suto zastawione, a nam pozostanie jedynie zabawianie gości?!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.tori.com.pl/jedzenie-na-miare-potrzeb/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chińszczyzna po polsku</title>
		<link>http://www.tori.com.pl/chinszczyzna-po-polsku/</link>
		<comments>http://www.tori.com.pl/chinszczyzna-po-polsku/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Feb 2012 12:43:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kuchnie świata]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tori.com.pl/chinszczyzna-po-polsku/</guid>
		<description><![CDATA[W przeciwieństwie do wielu miast Ameryki Północnej żadne polskie miasto nie może pochwalić się swoim własnym Chinatown. Jednak spacerując ulicami miast i miasteczek bez trudu natkniemy się na bar lub restaurację oferującą kuchnię chińską. Czasy dużej mody na chińskie restauracje raczej powoli przemijają, jednak kuchnia tego rodzaju ciągle jest popularna wśród restauratorów i gości. Proponowane [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><img align="left" src="http://www.tori.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/020812_1243_Chiszczyzna11.jpg" alt=""/>W przeciwieństwie do wielu miast Ameryki Północnej żadne polskie miasto nie może pochwalić się swoim własnym Chinatown. Jednak spacerując ulicami miast i miasteczek bez trudu natkniemy się na bar lub restaurację oferującą kuchnię chińską. Czasy dużej mody na chińskie restauracje raczej powoli przemijają, jednak kuchnia tego rodzaju ciągle jest popularna wśród restauratorów i gości. Proponowane w chińskich restauracjach potrawy należałoby określić jako &#8220;chińsko &#8211; europejskie fusion&#8221;. Nie możemy sobie wyobrazić kuchni chińskiej bez kaczki po pekińsku. Warto wiedzieć, że do kuchni stolicy Chin wprowadzili ją Mongołowie, którzy przywieźli ze sobą smażone i opiekane na rożnie mięsa. Kuchnia pekińska słynie głównie z dań mącznych, bułeczek na parze i makaronów. Zlokalizowane w Polsce chińskie restauracje serwują kaczkę razem z ryżem, który charakteryzuje kuchnię południowych regionów Chin i jest symbolem kuchni kantońskiej. Z Kantonu pochodzą słynne dania z woka. Wielu klientów lubi kuchnię chińską ze względu na pikantny charakter potraw. Ostry smak jest domeną kuchni syczuańskiej z Chin zachodnich ze sztandarowym kurczakiem gongbao oraz kuchni hunańskiej z centrum kraju. Ta ostatnia słynie z ryżu, który otrzymamy u nas do każdej potrawy. Wschodnie kantony, w tym kuchnia szanghajska lubują się w słodkościach nawet w mięsnych daniach. Słynne sajgonki pochodzą z kuchni fukieńskiej z południowo wschodnich Chin. Bogactwo smaków i potraw, jakie mogą zaoferować kuchnie pochodzące z różnych regionów Państwa Środka jest tak ogromne, że określenie kuchnia chińska jest precyzyjne niczym &#8220;kuchnia europejska&#8221;. Nikt nie wie, czym taka kuchnia miałaby się charakteryzować.  Portugalskie śledzie z dżemem marchwiowym mają mało wspólnego ze szwedzkim słodkim śledziem czy naszymi domowymi śledziami po japońsku i żydowsku. Duża szkoda, że istniejące u nas restauracje chińskie oferują nam jedynie rodzaj fast foodu zamiast prawdziwej kuchni z różnych regionów Chin, które można spotkać w innych państwach europejskich. Być może, dlatego przegrywają powoli walkę o klienta z innymi restauracjami.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.tori.com.pl/chinszczyzna-po-polsku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kuchnia a’la polska</title>
		<link>http://www.tori.com.pl/kuchnia-a%e2%80%99la-polska/</link>
		<comments>http://www.tori.com.pl/kuchnia-a%e2%80%99la-polska/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Feb 2012 12:43:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kuchnia polska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tori.com.pl/kuchnia-a%e2%80%99la-polska/</guid>
		<description><![CDATA[Restauracji mamy w Polsce coraz więcej. Mistrzowie kuchni oferują w nich wspaniałe smaki kuchni greckiej, włoskiej, tureckiej, bałkańskiej, chińskiej i można tak wyliczać bez końca. Od czasu do czasu zdarza się rarytas nazwany &#8220;kuchnią swojską&#8221;. Niestety ze świecą szukać w restauracjach &#8220;kuchni polskiej&#8221;. Niektórzy podpowiadają, że trudno jest ułożyć menu takiej restauracji. Kuchnię polską tworzy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Restauracji mamy w Polsce coraz więcej. Mistrzowie kuchni oferują w nich wspaniałe smaki kuchni greckiej, włoskiej, tureckiej, bałkańskiej, chińskiej i można tak wyliczać bez końca. Od czasu do czasu zdarza się rarytas nazwany &#8220;kuchnią swojską&#8221;. Niestety ze świecą szukać w restauracjach &#8220;kuchni polskiej&#8221;. Niektórzy podpowiadają, że trudno jest ułożyć menu takiej restauracji. Kuchnię polską tworzy śledź po japońsku, ruskie pierogi, karp po żydowsku, fasolka po bretońsku i wiele innych geograficzno-kulinarnych osobliwości. Są też potrawy regionalne. Jest podlaska baba lub kiszka ziemniaczana. Są śląskie kluski z roladą i modrą kapustą, poznańskie kluski na luncie (pyzy), mazowieckie flaki po warszawsku. Wszystko to za mało, by stworzyć jadłospis restauracji z kuchnią polską. Nawet, jeśli dołączymy do niego niemieckiego schabowego z kapustą, węgierski gulasz czy czeskie knedliki zwane u nas pampuchami lub parowańcami. Dodatkowym kłopotem są napoje.  Nie wiadomo, jakie do takiej kuchni serwować trunki. Rosyjską wódkę, niemieckie piwo czy może wino z południowych krain. Nie ma sensu dalsze wyliczanie. Powody, dla których restauratorzy unikają w większości kuchni polskiej są zupełnie inne. Polska kuchnia istnieje i ma się naprawdę dobrze. Zbyt dobrze, żeby ją udawać i żądać za to dużych pieniędzy. Dużo łatwiej jest nabierać konsumenta na kuchnie świata.  Można pokroić kurczaka, lekko podsmażyć i po dodaniu pepperoni oraz mleczka kokosowego nazwać kuchnią tajską. Można tego samego kurczaka podać z warzywami i słodko-kwaśnym sosem, jako kuchnię chińską. Można podać makaron z jajecznicą, jako spagethi karbonariuszy z kuchni włoskiej. Pomysłów można mieć bez liku. Jeśli ofertę restauracji kierujemy do bardziej wyrobionego klienta, który bywał we Włoszech, w Grecji, zahaczył o Chiny to kuchnię nazwiemy fusion. Dania mają w niej łączyć różne smaki, zatem nikt się nie przyczepi. Z kuchnią polską byłby problem. Trudno byłoby wciskać ciemnotę.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.tori.com.pl/kuchnia-a%e2%80%99la-polska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polacy nie jadają na mieście</title>
		<link>http://www.tori.com.pl/polacy-nie-jadaja-na-miescie/</link>
		<comments>http://www.tori.com.pl/polacy-nie-jadaja-na-miescie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Feb 2012 12:43:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kuchnia polska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tori.com.pl/polacy-nie-jadaja-na-miescie/</guid>
		<description><![CDATA[Obiad w restauracji jest dla nas świętem. Ponad połowa z nas w ogóle nie jada poza domem. Takie wnioski wypływają z badań, które przeprowadzili ankieterzy instytutu Homo Homini. Sondaż przeprowadzono na zlecenie firmy Mex Polska, która jest grupą kapitałową, skupiającą spółki działające na rynku gastronomicznym. Do jej marek należą między innymi restauracje meksykańskie &#8220;The Mexican&#8221;. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Obiad w restauracji jest dla nas świętem. Ponad połowa z nas w ogóle nie jada poza domem. Takie wnioski wypływają z badań, które przeprowadzili ankieterzy instytutu Homo Homini. Sondaż przeprowadzono na zlecenie firmy Mex Polska, która jest grupą kapitałową, skupiającą spółki działające na rynku gastronomicznym. Do jej marek należą między innymi restauracje meksykańskie &#8220;The Mexican&#8221;. Wyniki badań pokazują, jakie są restauracyjne zwyczaje Polaków i jakie preferencje wpływają na wybór restauracji. Niemal 60 procent ankietowanych stwierdziło, że nie chodzi do restauracji. Nieco ponad 21 procent odwiedza restauracje jedynie z okazji wyjątkowych okazji związanych z uroczystościami rodzinnymi lub firmowymi. Co dziesiąty polak chodzi do restauracji raz w miesiącu. Co dwudziesty deklaruje, że odwiedza lokale gastronomiczne raz na dwa tygodnie. Częściej niż raz w tygodniu chodzi do restauracji jedynie 4,1 procent Polaków. Takie rezultaty badań pokazują, jak trudne wyzwania stoją przed rynkiem gastronomicznym. Jednocześnie sondaż wskazuje na perspektywy rozwoju i potencjalne możliwości stojące przed naszymi restauratorami. Okazuje się, że klientami restauracji są najczęściej mieszkańcy dużych miast, dla których restauracje są nie tylko miejscami żywienia, ale przede wszystkim ośrodkami życia towarzyskiego.  Osoby deklarujące częste odwiedziny w restauracjach stwierdzały, że cena za posiłki i napoje nie jest najważniejszym czynnikiem decydującym o wyborze lokalu gastronomicznego. Najważniejsza jest jakość potraw i atmosfera panująca w restauracji. Cena jest dopiero na trzecim miejscu. Polacy pytani o środki, które byliby w stanie przeznaczyć na usługi restauracyjne deklarowali, że mogą wydać od 20 do 40 złotych na osobę. Taki przedział cenowy wskazało ponad 52 procent badanych. Jedynie 5,3 procenta Polaków było gotowych wydać na usługi gastronomiczne więcej niż 60 złotych. Wskazówki dla restauratorów są jednoznaczne. Klienci są gotowi odwiedzać klimatyczne lokale, w których mogą spędzić czas przy dobrej kuchni, a koszty pobytu muszą być więcej niż umiarkowane. Zadanie jest trudne, bowiem większość z nas ma dzisiaj odmienną opinię o restauracjach, które kojarzą się ze stosowaniem maksymalnych cen za słabą lub przeciętną ofertę. Spory odsetek naszych restauratorów woli zarobić dużą marżą na mniejszej liczbie klientów niż przyciągać ludzi niskimi cenami.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.tori.com.pl/polacy-nie-jadaja-na-miescie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Życie poza domem</title>
		<link>http://www.tori.com.pl/zycie-poza-domem/</link>
		<comments>http://www.tori.com.pl/zycie-poza-domem/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Feb 2012 12:42:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tori.com.pl/zycie-poza-domem/</guid>
		<description><![CDATA[Wielu Polaków, którym przyszło żyć za oceanem przez długi czas nie może sobie poradzić z aklimatyzacją w nowej społeczności. Styl życia i zasady organizacji podstawowych bytowych spraw są dla nich zbyt odmienne i sprzeczne z dotychczasowymi zwyczajami i nawykami. Trudno im zrozumieć przyzwyczajenie Amerykanów lub Kanadyjczyków do spędzania czasu w restauracjach, klubach, kawiarniach lub barach. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><img align="left" src="http://www.tori.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/020812_1242_yciepozadom1.jpg" alt=""/>Wielu Polaków, którym przyszło żyć za oceanem przez długi czas nie może sobie poradzić z aklimatyzacją w nowej społeczności. Styl życia i zasady organizacji podstawowych bytowych spraw są dla nich zbyt odmienne i sprzeczne z dotychczasowymi zwyczajami i nawykami. Trudno im zrozumieć przyzwyczajenie Amerykanów lub Kanadyjczyków do spędzania czasu w restauracjach, klubach, kawiarniach lub barach. Wielu emigrantów podkreśla, jakim szokiem był dla nich widok mieszkań bądź apartamentów, w których nie było kuchni. Jedynymi sprzętami, które miały zaspokajać kulinarne potrzeby mieszkańców były lodówki, kuchenki mikrofalowe i ekspresy do kawy. Polakom, którzy od lat przyzwyczajeni byli do spędzania czasu w domach i domowego przyrządzania posiłków, nie mieści się w głowach, że można żyć &#8220;na mieście&#8221; ograniczając pobyt w mieszkaniu do czasu niezbędnego wypoczynku nocnego. Mieszkania bez kuchni są popularne w wielkich miastach Ameryki. Korzystają z nich zazwyczaj młodzi i aktywni mieszkańcy Nowego Jorku czy Toronto, którzy większość swego czasu poświęcają pracy. Wolne chwile spędzają w klubach lub kawiarniach na spotkaniach z przyjaciółmi, zaś posiłki jadają w restauracjach i barach, których wybór jest oszałamiający. Przeciętny dzień takiego człowieka rozpoczyna się od wizyty w kawiarni, barze lub restauracyjce, gdzie serwuje się śniadania. Jeżeli jedzą domowe śniadania, to ograniczone do kawy, soku i tosta. W drodze do pracy zaopatrują się w drugie śniadanie korzystając z ofert restauracyjek przygotowujących posiłki na wynos. Swoisty catering oferują również piekarnie, które rano produkują niezliczoną ilość kanapek na wynos. Kolejnym etapem dnia, który jest uświęcony wieloletnią tradycją jest pora lunchu. Setki tysięcy ludzi zaludniają wtedy restauracje, bary i fast foody. Przerwa na lunch nie jest jedynie okazją do zjedzenia posiłku. Jest porą towarzyskich i służbowych spotkań i rozmów. Po pracy ludzie najczęściej udają się do restauracji na spotkania ze znajomymi i przyjaciółmi oraz obiad. Później jest pora na kluby i inne tego typu rozrywki. Mieszkanie jest jedynie miejscem snu, a od rana zaczyna się kolejny dzień szybkiego życia. Nikt nie ma czasu na gotowanie, zmywanie, organizowanie domowych posiłków. Z drugiej strony restauracyjna oferta jest bardzo bogata i przystosowana do każdej kieszeni. Przeciętny stosunek gastronomicznych cen do dochodów najuboższych osób pozwala na stałe korzystanie z ofert restauracji, barów i knajpek.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.tori.com.pl/zycie-poza-domem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie tylko drugie śniadanie</title>
		<link>http://www.tori.com.pl/nie-tylko-drugie-sniadanie/</link>
		<comments>http://www.tori.com.pl/nie-tylko-drugie-sniadanie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Feb 2012 12:41:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Catering]]></category>
		<category><![CDATA[Restauracje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tori.com.pl/nie-tylko-drugie-sniadanie/</guid>
		<description><![CDATA[Ćwierć wieku temu Polacy odwiedzający kraje Bliskiego Wschodu wracali do domu z portfelem pełnym dolarów zarobionych podczas handlowych wojaży i głową pełną wspomnień. Opisywali chłopców roznoszących po ulicach szklaneczki z aromatyczną herbatą oraz dostarczających do biur i urzędów pachnące przekąski czy obiady. Niewielu z nich podejrzewało, że tego typu usługi staną się udziałem naszych rodzimych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Ćwierć wieku temu Polacy odwiedzający kraje Bliskiego Wschodu wracali do domu z portfelem pełnym dolarów zarobionych podczas handlowych wojaży i głową pełną wspomnień. Opisywali chłopców roznoszących po ulicach szklaneczki z aromatyczną herbatą oraz dostarczających do biur i urzędów pachnące przekąski czy obiady. Niewielu z nich podejrzewało, że tego typu usługi staną się udziałem naszych rodzimych restauracji. Słynne &#8220;pory lunchu&#8221;, których zadaniem było wabienie klientów do restauracji i barów na dużo tańsze przekąski i obiady przestały być wystarczająco atrakcyjne. Niektóre restauracje dostarczają posiłki wprost do biur. Nie są to typowe dania na wynos, do jakich przyzwyczaiły nas chińskie knajpki. Pojawia się serwis, sztućce i talerze.  Po godzinie kurierzy odbierają brudne naczynia. Na rynku gastronomicznym wszystko jest możliwe. Nasz kraj nie ma bogatych tradycji biesiadnych, przynajmniej nie w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Przyzwyczailiśmy się raczej do domowych spotkań. Dzisiaj restauratorzy starają się zmienić nasze nawyki, przynajmniej tych z zasobniejszym portfelem. Jak wynika z badań socjologów, ponad połowa Polaków w ogóle nie chodzi do restauracji. Znaczna część drugiej połowy pojawia się w nich od święta. Wynika to głównie z relacji średnich restauracyjnych cen do przeciętnych zarobków. Właśnie dlatego restauratorzy starają się prowadzić jak najbardziej efektywny marketing. Klient stał się bardzo pożądany. Każdego tygodnia proponowane są nowe atrakcje i finansowe bonusy. Dni wina, dni kuchni regionalnych, dni popisów gościnnych kucharskich sław – te atrakcje mają skusić przez podniebienie. Szczęśliwe godziny, pory lunchowe, niedzielne obiady dla dziecka gratis – te oferty mają przemawiać do portfela. Jak pokazują badania jedynie margines klientów, którzy regularnie chodzą do restauracji wybiera stale te same miejsca. Raczej liczą się kulinarne wędrówki i poszukiwanie nowych smaków, odkrywanie nieznanych tradycji kuchni z różnych regionów świata. Dlatego każdy pomysł na przyciągnięcie konsumenta jest na wagę złota.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.tori.com.pl/nie-tylko-drugie-sniadanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zadowolony klient jest wart tysiące złotych</title>
		<link>http://www.tori.com.pl/zadowolony-klient-jest-wart-tysiace-zlotych/</link>
		<comments>http://www.tori.com.pl/zadowolony-klient-jest-wart-tysiace-zlotych/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Feb 2012 12:41:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Restauracje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tori.com.pl/zadowolony-klient-jest-wart-tysiace-zlotych/</guid>
		<description><![CDATA[Zwyczaje Polaków ulegają powolnym zmianom. Domowe obiady przygotowywane przez panie domu coraz częściej zastąpione bywają rodzinnymi wypadami do restauracji lub barów. Takie zachowania nie są, co prawda powszechne, jednak coraz częściej można je zaobserwować w dużych miastach. Spora migracja zarobkowa i rosnąca liczba ludzi, którzy pragną się odnaleźć w nowym środowisku powoduje, że punktami towarzyskiego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Zwyczaje Polaków ulegają powolnym zmianom. Domowe obiady przygotowywane przez panie domu coraz częściej zastąpione bywają rodzinnymi wypadami do restauracji lub barów. Takie zachowania nie są, co prawda powszechne, jednak coraz częściej można je zaobserwować w dużych miastach. Spora migracja zarobkowa i rosnąca liczba ludzi, którzy pragną się odnaleźć w nowym środowisku powoduje, że punktami towarzyskiego życia stają się restauracje. Na rosnące zapotrzebowanie stara się reagować rynek usług gastronomicznych. Każdego dnia powstają nowe restauracje. Część z nich jakoś sobie radzi, jednak sporo pada nie umiejąc przyciągnąć takiej liczby klientów, która wystarczyłaby do utrzymania restauracji. Wielu restauratorów i managerów placówek gastronomicznych jest zawiedzionych.  Ze smutkiem wyliczają koszty, które były poniesione w związku ze startem restauracji. Wydatki na lokal i jego wystrój, pensje personelu, ogromne wydatki na reklamę i marketing. Często okazuje się, że były to pieniądze wyrzucone w błoto, bo restauracji nie udało się pozyskać zaufania klientów. Pewną podpowiedź dotyczącą właściwego marketingu, który powinny stosować restauracje można znaleźć w badaniach preferencji konsumentów. Okazuje się, że lwia część z nich jest głucha na reklamę i promocję. Aż 68 procent klientów wybiera konkretną restaurację kierując się opinią znajomych. Co dziesiąta osoba wybiera restaurację pragnąc skorzystać z oferowanych promocji i gratisów. Ulotki są wskazówką jedynie dla 5 procent ankietowanych. Porównując wyniki badań z własnymi doświadczeniami, zdobytymi podczas odwiedzin w różnych restauracjach, wielu z nas bez wahania wskaże podstawowe błędy ich właścicieli lub zarządców. Wiele sił i środków kierują na reklamę i przyciągnięcie klienta do lokalu. Następnie przestają się interesować gościem, kiedy zwabiony marketingiem przekracza próg restauracji i siada przy stoliku.  Zła obsługa i kiepskie bądź przeciętne jedzenie, a na koniec sowity rachunek są najprostszą receptą na szybką klapę restauracji. Nie ma lepszej reklamy niż zadowolony klient, który będzie wracał i opowie o restauracji swym znajomym i rodzinie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.tori.com.pl/zadowolony-klient-jest-wart-tysiace-zlotych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wizytówka restauracji</title>
		<link>http://www.tori.com.pl/wizytowka-restauracji/</link>
		<comments>http://www.tori.com.pl/wizytowka-restauracji/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Feb 2012 12:40:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Restauracje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tori.com.pl/wizytowka-restauracji/</guid>
		<description><![CDATA[  Na jakość restauracji wpływa wiele czynników. Niewątpliwie najważniejsza jest jakość serwowanego jedzenia. Bardzo ważny jest wystrój sali jadalnej i ogólna atmosfera panująca w lokalu. Pewien wpływ na ocenę restauracyjnego obiadu ma również wysokość rachunku. Jednak poza tym wszystkim ważna jest jakość obsługi. Bardzo dobry kelner potrafi dobrać posiłek w sposób, który zamaskuje słabszy dzień [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>
 </p>
<p style="text-align: justify"><img align="left" src="http://www.tori.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/020812_1240_Wizytwkares1.jpg" alt=""/>Na jakość restauracji wpływa wiele czynników. Niewątpliwie najważniejsza jest jakość serwowanego jedzenia. Bardzo ważny jest wystrój sali jadalnej i ogólna atmosfera panująca w lokalu. Pewien wpływ na ocenę restauracyjnego obiadu ma również wysokość rachunku. Jednak poza tym wszystkim ważna jest jakość obsługi. Bardzo dobry kelner potrafi dobrać posiłek w sposób, który zamaskuje słabszy dzień szefa kuchni. Dzięki niemu atmosfera w lokalu będzie lepsza. Umiejętności kelnera pomogą gościowi w zaakceptowaniu wysokości rachunku i skłonią go do wysupłania odpowiedniej kwoty na napiwek. Niestety ten aspekt działalności jest bardzo niedoceniany przez naszych restauratorów. Część z nich uważa, że kelnerem może być każdy, bo taka praca nie wymaga specjalnych predyspozycji i wiedzy. Restauratorzy oszczędzają na obsłudze zaniżając zarobki kelnerów, bowiem ich zdaniem obsługa gości zawsze dorabia sobie na napiwkach. W efekcie w wielu polskich restauracjach pracują przypadkowe osoby, które nie szanują pracy, którą wykonują. Z wzajemnością nie szanują również skąpego restauratora, który uważa ich za najłatwiejszą do zastąpienia grupę personelu. Nie należą do wyjątku sytuacje, w których kelnerzy starają się wykazać gościowi swoją wyższość. Ich protekcjonalne zachowania potrafią na stałe zniechęcić gościa. Niektórzy restauratorzy nakazują pracownikom obsługi wykazywanie wielkiej aktywności i maksymalnego zaangażowania. W efekcie goście nie mają chwili spokoju i są stale nagabywani tysiącami pytań.  Kelner stoi obok stolika wpatrując się w talerze z przyklejonym uśmiechem gotów stale coś zaoferować, przynieść, dodać, dołożyć, zamienić. Taka postawa również stresuje gości lokalu, którzy w restauracji szukają nie tylko jedzenia, ale również chwili intymnego relaksu.  Dobry kelner powinien być psychologiem, który błyskawicznie oceni potrzeby restauracyjnego klienta i dostosuje do nich charakter swojego postępowania. Ideałem jest obsługa, której obecności nie widać aż do chwili, kiedy goście jej potrzebują. Tacy kelnerzy należą jednak do rzadkości.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.tori.com.pl/wizytowka-restauracji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

